Studium przypadku · Strona na miarę

AXA Racing: trzy marki, jedna strona i własna platforma w kilka dni

Daniel Hauser
· 3 min czytania
AXA Racing: trzy marki, jedna strona i własna platforma w kilka dni

Zadanie brzmiało prosto: zrobić z kilku stron jedną. Własną, szybką, z panelem, który zespół dealera obsłuży bez programisty. Za tym jednym zdaniem krył się jednak największy problem całego projektu: dane.

3marki w jednym katalogu
3 dniod pustego repozytorium do gotowej strony
12sekcji własnego panelu administracyjnego
1model danych dla wszystkich pojazdów

Punkt wyjścia: trzy światy, trzy formaty

AXA Racing jest oficjalnym dealerem trzech marek: Polaris, CFMOTO i GOES. Każdy producent publikuje dane o pojazdach po swojemu. Inaczej nazywa modele i podmodele, inaczej podaje kolory, parametry techniczne i homologacje. Raz kolor to sama nazwa, raz kod, a raz zdjęcie. Niektóre „podmodele” to w rzeczywistości osobne pojazdy z własną ceną.

Gdybyśmy po prostu skopiowali dane, klient porównywałby na stronie jabłka z gruszkami, a handlowcy każdą zmianę ceny czy koloru musieliby wyszukiwać w trzech miejscach.

Rozwiązanie: jeden model dla wszystkich pojazdów

Zanim powstał pierwszy ekran, zaprojektowaliśmy model danych, w którym zmieści się każdy pojazd wszystkich trzech marek. Model, podmodele, ceny, roczniki, kolory z kodem i zdjęciem do wyboru, homologacje (T1B, T3B, L7e) i pełne parametry techniczne – od silnika po ładowność. Ustaliliśmy też twarde zasady: zdjęcia pojazdów zawsze na przezroczystym tle, żadnego produktu z niepełnymi danymi, lepiej puste pole niż zgadywanie.

Największym wyzwaniem nie był ani design, ani kod. Było nim sprowadzenie danych trzech producentów do jednego kształtu tak, by dało się je porównywać, a klient mógł sam o nie dbać.
AXA Racing, strona główna
Ciemna scena, neonowa limonka i duże zdjęcie. Strona ma ten sam pazur co maszyny.

Własny panel zamiast kompromisów

Gotowe systemy CMS są stworzone do artykułów, a nie do katalogu pojazdów z wariantami kolorystycznymi. Dlatego zbudowaliśmy własny panel administracyjny, skrojony dokładnie pod to, jak pracuje dealer:

  • produkty wszystkich trzech marek z wariantami, kolorami i parametrami, łącznie z ręcznym sortowaniem,
  • pojazdy dostępne od ręki i egzemplarze demo z galerią i zapisem na jazdę próbną,
  • kalendarz wydarzeń, imprezy integracyjne i serwis,
  • slajdy powitalne, wyróżnione pojazdy i sekcje strony głównej,
  • katalogi, kategorie, kontakty i strony ogólne,
  • zapytania ze strony, które trafiają prosto do handlowców.

Dlaczego własna platforma na Next.js

Strona działa na Next.js, nowoczesnym frameworku, na którym stoją strony dużych marek. Podstrony generowane są z wyprzedzeniem, więc ładują się natychmiast, a treść można w każdej chwili zmienić z panelu. Żadnych wtyczek zewnętrznych, które trzeba bez końca aktualizować, żadnych zbędnych skryptów. Efekt: szybka strona, dobrze czytelna dla wyszukiwarek, i platforma, którą możemy dalej rozwijać.

I tak się dzieje. Po starcie doszedł katalog akcesoriów, galeria pojazdów dostępnych od ręki i sekcja egzemplarzy demo z rezerwacją jazdy próbnej. Każda nowość trafia do tego samego systemu, bez przebudowy strony.

AXA Racing na telefonie
Katalog i zapytania działają tak samo dobrze w dłoni, jak na dużym monitorze.

Jak to możliwe w kilka dni

Dzięki połączeniu doświadczenia i nowoczesnych narzędzi. Design, model danych i programowanie były w rękach jednej osoby, więc nic nie gubiło się w przekazywaniu między agencjami. Rutynę, taką jak konwersja danych produktowych i zdjęć czy sprawdzanie dziesiątek wariantów kolorystycznych, zautomatyzowaliśmy, a to, co najważniejsze – zasady danych, design i dopracowanie szczegółów – zostało w rękach człowieka.

Efekt

Jedna strona zamiast kilku, jeden katalog dla trzech marek i panel, w którym zespół dealera sam wprowadza bieżące zmiany. Do tego platforma, która rośnie razem z firmą.

Masz podobny projekt?

Napisz kilka zdań o tym, czego potrzebujesz. Odezwę się osobiście.

Omówić projekt

Więcej artykułów

Rebon: marka dla produktu, którego klient nie rozumie

Rebon: marka dla produktu, którego klient nie rozumie

Jak zaprojektować markę i sklep z filtracją wody, żeby laik zrozumiał, co kupuje. Od logotypu przez wizualizacje produktu po projekt całej strony.

Strona, którą przeczyta AI: co to znaczy dla projektu i budowy

Strona, którą przeczyta AI: co to znaczy dla projektu i budowy

Ładna strona może dotrzeć do maszyny pusta. Cztery decyzje projektowe, które to powodują, i dlaczego nie oznacza to nudnych stron.

Google sam weźmie wasze filmy. Marka przestaje decydować, co ją reprezentuje

Google sam weźmie wasze filmy. Marka przestaje decydować, co ją reprezentuje

Od 23 października Performance Max pobiera do dziesięciu filmów z waszych kanałów społecznościowych i strony do reklam. To nie ustawienie reklamy, to prowadzenie marki.

Marka, która uniesie więcej rynków

Marka, która uniesie więcej rynków

Przy ekspansji zwykle wcześniej pęka marka niż kampanie. Co musi zostać takie samo w każdym kraju, co musi się ugiąć i dlaczego decyduje się o tym przy pierwszym opakowaniu, a nie przy piątym rynku.

Opakowanie, które musi działać także jako miniatura

Opakowanie, które musi działać także jako miniatura

Większość ludzi widzi dziś opakowanie po raz pierwszy jako mały kwadracik w porównywarce, nie na półce. Co przetrwa pomniejszenie, co ginie i dlaczego decyduje się o tym przed pierwszą kreską.

Ręczne kontra AI-doskonałe: dlaczego wraca niedoskonałość

Ręczne kontra AI-doskonałe: dlaczego wraca niedoskonałość

Kiedy gładki wizual potrafi wygenerować każdy, gładkość przestaje znaczyć staranność. Co to robi markom, gdzie dopuszczamy AI do głosu, a gdzie wciąż sięga po papier ręka.

Małe studio czy duża agencja? Za co naprawdę płacisz

Małe studio czy duża agencja? Za co naprawdę płacisz

Dlaczego jeden doświadczony specjalista z nowoczesnymi narzędziami i siecią ekspertów często daje więcej niż duża agencja. I czemu klienci wracają.

Jak AI przyspiesza naszą pracę (i gdzie nie oddajemy jej głosu)

Jak AI przyspiesza naszą pracę (i gdzie nie oddajemy jej głosu)

Ta strona w ośmiu językach powstała w dwa dni. Jak pracujemy z agentami AI, co wokół nich zbudowaliśmy i dlaczego każdą decyzję podejmuje człowiek.